Pochyl się miły nade mną

Kocham ten utwór, kocham ten wiersz. Nie miałam cienia wątpliwości, że musi być synthowy, dynamiczny, hipnotyzujący i wręcz taneczny. Aczkolwiek sprawdza się też w jazzowej balladzie, którą znajdziecie niżej z akompaniamentem Adama Jarzmika. Z takim pianistą sprawdzi się wszystko!


Powiem Ci więcej, myślę, że przyjdzie czas na więcej utworów tej poetki i zrobimy cały materiał koncertowy z Adasiem. 
Czas pokaże... ale plan jest!

tanka-51.jpg

POCHYL SIĘ MIŁY NADE MNĄ


 

GDY POCHYLISZ NADE MNĄ TWE USTA
POCAŁUNKAMI NABRZMIAŁE,

USTA MOJE ULECĄ

JAK DWA SKRZYDŁA ZE STRACHU BIAŁE,

KREW MOJA ZERWIE SIĘ, BY
UCIEKAĆ DALEKO, DALEKO

I O TWARZ UDERZY MI
PŁONĄCA, CZERWONA RZEKA.

 

POCHYL SIĘ MIŁY NADE MNĄ!

CHCĘ UCIEKAĆ, BY PŁONĄĆ ZNÓW.

POCHYL SIĘ MIŁY NADE MNĄ!

ZNIKNĘ, BY PIĆ Z TWOICH UST.
POCHYL SIĘ MIŁY NADE MNĄ!

CHCĘ UCIEKAĆ, BY PŁONĄĆ ZNÓW.

POCHYL SIĘ MIŁY NADE MNĄ!

ZNIKNĘ, BY PIĆ Z TWOICH UST.

 

OCZY MOJE POD WZROKIEM TWYM
SŁODKIM SIĘ NIEBIĄ.
OCZY MOJE UMRĄ,
A POWIEKI JE CICHO POGRZEBIĄ.

PIERŚ MOJA W OBJĘCIU TWEJ RĘKI

STOPI SIĘ JAKBY ŚNIEG

I CAŁA ZNIKNĘ JAK OBŁOK,

NA KTÓRYM MOCNY WICHER LEGŁ.

 

POCHYL SIĘ MIŁY NADE MNĄ!

CHCĘ UCIEKAĆ, BY PŁONĄĆ ZNÓW.

POCHYL SIĘ MIŁY NADE MNĄ!

ZNIKNĘ, BY PIĆ Z TWOICH UST.


 

sł. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska/Tańka Szafraniec
muz. Tańka Szafraniec/Michał Szafraniec

 


Tańka Szafraniec – wokal, chórki
Tomasz Waldowski – produkcja, instrumenty klawiszowe, gitara basowa, perkusja